Usługi sokolnicze

Drukuj stronę
Rozmiar tekstu:

"Zgodnie z  pkt.2 ppkt.19 lit.f ostatecznej decyzji  z dnia 12 marca 2009 r. nr Gk.7624-4/05/06/07/08/09 określającej środowiskowe uwarunkowania zgody na realizację przedsięwzięcia pod nazwą: „Modernizacja Lotniska Modlin w celu jego przystosowania do obsługi przewoźników niskokosztowych” stwierdzono na etapie eksploatacji lotniska konieczność w strefie operacji lotniska odstraszanie ptaków z wykorzystaniem sokołów lub psów.

Kolizje z ptakami towarzyszą lotnictwu od początku jego istnienia. W początkowym okresie, gdy intensywność lotów była niewielka, a samoloty osiągały niewielkie prędkości, kolizje z ptakami nie stwarzały istotnego zagrożenia. Dlatego ignorowano je i nie prowadzono ich rejestracji. Jednak wraz z rozwojem lotnictwa rosła ilość lotów i prędkość samolotów, co wiązało się z rosnącą liczbą wypadków lotniczych, w których swój udział miały ptaki. Dodatkowym czynnikiem zwiększającym możliwość zderzenia samolotu z ptakami jest coraz mniejsza głośność silników lotniczych; ptaki mają zatem mniejszą możliwość zauważenia zagrożenia i uniknięcia kolizji.

Co roku notuje się tysiące kolizji statków powietrznych z ptakami, na szczęście nie zawsze kończących się tragicznie. W wyniku kolizji z ptakami uszkodzeniu ulegają głównie silniki, tj. elementy wpływające bezpośrednio na bezpieczeństwo lotu, następnie kadłub i skrzydło oraz kabina załogi. Przednią szybę awionetki może przebić nawet malutki jerzyk, a mewa (o wadze 200 gram) przy prędkości samolotu 300 km/godz. może uderzyć w konstrukcję samolotu z siłą nawet 3 ton, co może spowodować uszkodzenie układów sterowania. Liczba kolizji ptaków z samolotami na świecie stale rośnie. Spowodowane jest to nie tylko gwałtownym rozwojem lotnictwa cywilnego, a w szczególności transportowego, i związanym z tym wzrostem liczby operacji lotniczych. Wzrasta również ilość ptaków, co spowodowane jest ochroną gatunkową ptaków oraz ochroną ich siedlisk. Najwięcej tego typu zdarzeń występuje podczas startu i lądowania.

Lotniska wbrew pozorom są doskonałym środowiskiem dla wielu ptaków. Praktycznie nie ma tam drapieżników, a rozległe trawiaste przestrzenie zapewniają pokarm. Ptaki niezwykle łatwo dostosowują się do różnych środowisk, więc samoloty i sprzęt obsługi nie przeszkadzają im tak bardzo. Zderzenia samolotów z ptakami, oprócz śmierci pasażerów, przynoszą ogromne straty finansowe - związane z uszkodzeniami elementów maszyn oraz z odwoływaniem zaplanowanych lotów. Dodatkowym problemem jest stres, jaki przeżywają pasażerowie podczas awaryjnego lądowania. Fakty te powodują, że piloci, biolodzy, inżynierowie i właściciele lotnisk starają się rozwiązać ten problem na różne sposoby. Pomimo rozwoju techniki radiolokacyjnej, nie udało się osiągnąć takiego stopnia jej doskonałości, kiedy to przebywanie na kursie kolizyjnym samolotu i ptaka byłoby wystarczająco wcześniej sygnalizowane.

Obecnie wykorzystywane są różne metody profilaktyki przeciwko zderzeniom z ptakami na lotniskach, począwszy od zmiany ekologii lotnisk, poprzez ich odstraszanie, skończywszy na wprowadzaniu odpowiednich procedur planowania i wykonywania lotów oraz konstrukcji silników lotniczych. Płoszenie ptaków w pobliżu lotnisk jest realną koniecznością. Na lotniskach ptaki, które mogą zderzyć się z samolotem lub wpaść do silnika stanowią olbrzymie zagrożenie.

W ochronie ludzkiego życia i kosztownego sprzętu lotniczego powstało kilka metod odstraszania ptaków, do których zaliczamy:

  • płoszenie hukowe,
  • płoszenie z wykorzystaniem atrap przedstawiających sylwetki ptaków drapieżnych,
  • płoszenie z wykorzystaniem głosów ostrzegawczych zagrożonych ptaków.

Wszystkie te metody okazały się nie tylko mało skuteczne, ale i mało przyjazne dla środowiska, ptaki z biegiem czasu przyzwyczajają się do huku, odgłosów ostrzegawczych i do atrap ptaków drapieżnych. Z wieloma sukcesami sprawdza się nowa metoda płoszenia ptaków, przy użyciu metod sokolniczych. Wykorzystuje się tutaj instynktowną obawę ptaków przed skrzydlatym drapieżcą. Przed każdym lądowaniem jak i startem samolotu sokół wykonuje oblot nad terenem lotniska. Ptaki na widok sokoła uciekają, by uniknąć konfrontacji z nim i nie powracają ponownie w te same miejsca, bowiem uznają je za teren łowiecki drapieżnika. Metoda płoszenia ptaków przy użyciu metod sokolniczych powstała stosunkowo niedawno i stosowana jest z powodzeniem na większości lotnisk, w tym również na lotnisku w Modlinie daje najlepsze wyniki. Dzięki wykorzystaniu odpowiednich gatunków ptaków drapieżnych uzyskuje się niemal 100% skuteczności i niezawodności.

Od marca 2012 r.  na Lotnisku Modlin pracuje sokolnik, który przy pomocy 6 ułożonych (wyszkolonych) ptaków drapieżnych, 3 sokołów i 3 jastrzębi skutecznie odstrasza  ptaki z terenu lotniska. Sokolnik posiada również psa myśliwskiego, który przepędza z bezpośredniego sąsiedztwa drogi startowej i dróg kołowania zające i lisy, które również pojawiają się na terenie lotniska stanowiąc zagrożenie dla ruchu lotniczego.